Japońskie wydanie jedynki Stinga. AMP-28125 A&M Records, rok 1985.
Wydana rok po zawieszeniu działalności przez Police płyta dorównuje najlepszym dokonaniom macierzystej formacji basisty.
Sting zaprosił do współpracy na tej płycie znakomitych muzyków , głównie o jazzowym rodowodzie :
Brandford Marsalis (wiadomo) - na saksofonie
Omar Hakim (grający z Weather Report i Milesem Davisem) - na perkusji
Kenny Kirkland (grający z wieloma jazzowymi sławami , między innymi z naszym Michałem Urbaniakiem) – na klawiszach
Darryl Jones – od 1993 roku w Rolling Stones , a wcześniej np. u Milesa Davisa – na basie.
Niezła ekipa. Wiele osób twierdzi, że to najlepsza solowa płyta Stinga.
UTWORY:
1- "If You Love Somebody Set Them Free" – 4:14
2- "Love is the Seventh Wave" – 3:30
3- "Russians" – 3:57 na bazie muzyki Siergieja Prokofjewa do filmu Porucznik Kiże Aleksandra Fajncymmera
4- "Children's Crusade" – 5:00
5- "Shadows in the Rain" – 4:56 piosenka z albumu Zenyatta Mondatta grupy The Police
6- "We Work the Black Seam" – 5:40
7- "Consider Me Gone" – 4:21
8- "The Dream of the Blue Turtles" – 1:15
9- "Moon Over Bourbon Street" – 3:59 utwór inspirowany Wywiadem z wampirem Anny Rice
10- "Fortress Around Your Heart" – 4:48
Osobiste wrażenia z przesłuchania płyty:
Wielokrotnie słuchając Stinga na koncercie (niestety nigdy na żywo) chciałem go przyłapać na jakimś fałszu, niepożądanym dźwięku, pomyłce wokalnej. Nigdy mi się to nie udało. Jest profesjonalistą w każdym calu a z głosem robi co chce. Ma też jeszcze jedna znaczącą zaletę, podoba się nie tylko mi ale i mojej żonie. To duży atut, bo tylko kilka płyt możemy słuchać razem z przyjemnością. Sting potrafi łączyć gusta i nie da się nie lubić jego muzyki. Nie jest to szał w stylu AC/DC tylko fotelowo, kominkowo muza relaksująca. Doskonałe wyczucie nastroju ma ten muzyk. Płyta „The Dream Of The Blue Turtles” to typowy Sting, świetna gitarka, idealny wokal. Podczas słuchania tej płyty fotel robi się bardziej miękki i zapadam się w nim po same uszy. Nie bardzo chce mi się wysupływać z fotela do normalnego życia. Melodie na płycie znane, kilka bardzo znanych hitów. Sting udowadnia tu, że nie trzeba fajerwerków żeby stworzyć muzyczne perełki. Jest to jego pierwsza płyta po zawieszeniu działalności Police, i to raczej właściwy kierunek, nie zawiodłem się. Trochę głupio to przyznać, ale nie brakowało mi tu reszty „Policjantów”. Płyta technicznie wygląda świetnie, brak wad.
PŁYTA: NM, (NEAR MINT)
BLISKA IDEAŁOWI, BYŁA ODTWARZANA, ALE Z NAJWIĘKSZĄ DBAŁOŚCIĄ. MOŻE SIĘ POJAWIĆ ODCISK PALCA LUB "PAPIERÓWKA" BEZ WPŁYWU NA ODTWARZANIE.
OKŁADKA: NM, (NEAR MINT)
W STANIE BLISKIM IDEAŁOWI, WYJĘTA Z FOLI LECZ BEZ WIĘKSZYCH ŚLADÓW UŻYTKOWANIA. MOGĄ POJAWIĆ SIĘ MINIMALNE OTARCIA LUB ZAGIĘCIA NAROŻNIKÓW DO 5mm.
Zdjęcia real. Płytę mogę sprzedać, ale nie taniej niż 241.00 zł